Dzisiaj jest: 22.9.2018, imieniny: Maury, Milany, Tomasza

Debiut Skrzatów na piłkarskich salonach

Dodano: rok temu Autor:

Sobotnie mecze najszybciej, bo już o 9.30 rozpoczął zespół Młodzików Młodszych. Nasza sztandarowa drużyna udała się do Skórzewa

Debiut Skrzatów na piłkarskich salonach
Sobotnie mecze najszybciej, bo już o 9.30 rozpoczął zespół Młodzików Młodszych. Nasza sztandarowa drużyna udała się do Skórzewa, by zmierzyć się w meczu w ramach I ligi Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej z zawsze groźnymi Canarinhos Skórzewo. Pomimo wczesnej pory, cała ekipa stawiła się punktualnie i po intensywnej rozgrzewce i odprawie trenera Leszka rozpoczął się mecz.
               

Od początku widać było, że oba zespoły prezentują spore umiejętności, zarówno piłkarskie, jak i taktyczne. Raz jedni, raz drudzy spokojnie budowali swoje akcje, szukając możliwości przetransportowania piłki w okolice bramki rywali. Gospodarze preferowali grę środkiem boiska, Szkoła Futbolu natomiast przenosiła grę na skrzydła, gdzie pojawiały się wolne przestrzenie, świetnie wykorzystywane przez naszych skrzydłowych. Od początku aktywny był Dominik Lewicki, który już w sparingach prezentował bardzo wysoką formę. Nie inaczej było tym razem – inicjował nasze kolejne akcje ofensywne, a mając za plecami Oliwię Owczarczak, która zabezpieczała tą flankę defensywy, mógł pozwalać sobie na kolejne rajdy.
               
W końcu ofensywne zakusy Szkoły Futbolu zostały uwieńczone trafieniem Mikołaja Konika, który doskonale znalazł się w zamieszaniu podbramkowym i huknął lewą nogą nie do obrony. Swoje szanse mieli też gospodarze, ale znakomicie po raz kolejny grał Jasiu Wojciechowski, w zarodku likwidując wszelkie zagrożenia, a jeśli nawet Canarinhos dochodzili do strzałów, na posterunku był Kuba Wojtkowiak. Kiwi popisał się kilkoma dobrymi interwencjami, ostatnie 10 minut w wykonaniu gospodarzy było bowiem naprawdę dobre i niewiele brakowało, by udało im się wyrównać a tuż przed przerwą szybką, dynamiczną akcję przeprowadził Dominik Lewicki i do szatni schodziliśmy z dwubramkowym prowadzeniem.
                 
Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie o tyle, że oba zespoły zagrały bardziej agresywnie. Gospodarze dążyli do zdobycia gola kontaktowego i wyrównania, a Szkoła Futbolu przeciwstawiła im wielkie serce do walki i zaangażowanie, konsekwentnie trzymając się planu nakreślonego przez trenera Leszka: „nie pchamy się środkiem, przenosimy ciężar gry na skrzydła”. Tak tez padły dwie kolejne bramki dla naszego zespołu: Dominik Lewicki pomknął lewym skrzydłem, dośrodkował wzdłuż bramki, a piłkę do siatki skierował Adam Drajerczak i przyjezdni prowadzili już 4:0. Akcje te wyraźnie podcięły skrzydła miejscowym, którzy nie byli już w stanie zagrozić bramce strzeżonej przez Kubę Wojtkowiaka. Wszystkie próby ich ataków były rozbijane przez nasz blok defensywny, w którym oprócz Jasia i Oliwii popisową partię rozgrywał też Kajetan Mielcarek, walcząc o każdą piłkę.
               
Kropkę nad i postawił w końcówce w swoim stylu potężną bombą Mikołaj Konik i pierwsze trzy punkty pojechał do Lubonia po efektownym zwycięstwie 5:0. Warto podkreślić nie tylko doskonałą grę, ale też wielkie zaangażowanie zespołu. Wszystko zaczyna się bowiem od treningów – dobra praca przekłada się wprost proporcjonalnie na mecze. Trener Leszek życzy sobie, by tak pozostało, a my życzymy trenerowi jeszcze wiele satysfakcji i przede wszystkim trafnych decyzji, bo po takim meczu musi mieć spory ból głowy, na kogo postawić w kolejnych spotkaniach.
              
W niedzielę zespół Młodzików rozegrał mecz sparingowy z drużyną Galacticos Poznań – szansę gry dostali zawodnicy, którzy walczą o miejsce w składzie. Dzięki temu nie tylko mieli okazję zaprezentować się trenerowi na tle rywali, ale także złapać rytm meczowy, tak potrzebny, by w każdej chwili móc pojawić się na boisku i wspomóc drużynę w rozgrywkach WZPN.

Szkoła Futbolu Luboń
 
Komentarze (Ilość: 1)
Malejąco Standardowy
  • A
    2017-09-13 20:13:24 Zgłoś
    To gdzie informacja dotycząca debiutu skrzyżowanie jak w temacie?
Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na dodanie mojego adresu e-mail do Lubońskiego systemu powiadomień o zagrożeniach - ALERT LUBOŃ