Dzisiaj jest: 18.11.2018, imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza

Kolejne zwycięstwo Orlików

Dodano: 2 miesiące temu Autor:

Widowiskowy mecz przy Dojazdowej

Kolejne zwycięstwo Orlików

Kolejny horror z happy endem zafundowali licznie zgromadzonym kibicom zawodnicy i zawodniczki, występującej w I lidze drużyny Orlików Młodszych. W sobotę o 14.00 przy ulicy Dojazdowej rozpoczął się mecz, który na długo zostanie w pamięci kibiców, Rodziców i oczywiście trenera Dawida, mocno przeżywającego występy swoich podopiecznych.

Naprzeciw drużyny Szkoły Futbolu stanęła ekipa Canarinhos Skórzewo, która przed tym spotkaniem odniosła trzy zwycięstwa i tylko raz schodziła z boiska pokonana. Zespół gospodarzy zaczął mecz bardzo skoncentrowany i widać było, że obie drużyny dysponują duża siłą ognia i postawią, zgodnie z wytycznymi Narodowego Modelu Gry, na ofensywę. I jedni, i drudzy bez obaw atakowali bramkę rywali, a golkiperzy zwijali się jak w ukropie.

Nie minęło 10 minut, a goście, pomimo bardzo dobrej gry podopiecznych trenera Dawida, dwa razy pokonali Juliusza Kowalaka. Na nic zdało się pełne zaangażowanie i walka, kiedy Canarinhos w tym fragmencie wszystko wychodziło. Na szczęście zespół z Lubonia nie poddał się i wciąż prezentował bardzo dobrą grę, czego efektem trafienie samobójcze gości. Po nim to przyjezdni odpowiedzieli golem, ale nie zdawali sobie sprawy, że w szeregach Szkoły Futbolu występuje Paweł Owczarczak.

Popularny Sauna, wspierany przez Bartka Kliszewskiego i cały zespół szalał na boisku, nie dając się upilnować obrońcom, przed przerwą zaaplikował Canarinhos dwa gole i mieliśmy remis! Z dalekiej podróży wróciła drużyna lubońska, ale tego, co miało wydarzyć się w drugiej odsłonie, nie spodziewał się nikt!

Jeszcze obie drużyny dobrze nie zaczęły gry, a już dał o sobie znać Paweł Owczarczak – zdobył kolejną bramkę, kompletując hat-ticka i wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie. Zdeprymowani goście nie potrafili się otrząsnąć, co świetnie wykorzystał Krystian Nowak, trafiając do siatki i powiększając przewagę drużyny w białych strojach, ku wielkiej radości kibiców. Trzy minuty później przytomnie zachowała się Alicja Ossowska i Szkoła Futbolu prowadziła już wyraźnie.

Wydawało się, że spokojnie uda się dowieźć zwycięstwo, po bardzo ostrym starciu z rywalem boisko opuścić musiał Paweł Owczarczak. Ucierpiało kolano i kapitan Orlików nie mógł kontynuować gry. Czując swoją szansę, do ataku rzucili się goście. Ich wysiłki zostały dwukrotnie uwieńczone sukcesem i wynik spotkania brzmiał 6:5. Zadrżały serca kibiców, ale na szczęście gości nie było już stać na wyrównanie i trzy punkty zostały w Luboniu!

Zadowolony trener Dawid tak podsumował to spotkanie: „Wielkie brawa należą się obu zespołom za znakomity mecz, jaki dziś rozegrały. Jestem bardzo dumny z mojej drużyny, a serce i zaangażowanie, w połączeniu z umiejętnościami piłkarskimi, pozwoliły wygrać. Liczę na podtrzymanie dobrej passy i ciężką pracę na treningach, która zawsze procentuje”.

Źródło: Szkoła Futbolu Luboń
Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na dodanie mojego adresu e-mail do Lubońskiego systemu powiadomień o zagrożeniach - ALERT LUBOŃ